Czy Polska musi uznać małżeństwo jednopłciowe zawarte za granicą? Wyjaśniam po wyroku TSUE z 25 listopada 2025 r.

W ostatnich tygodniach bardzo dużo mówi się o głośnym wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 25 listopada 2025 r. (sprawa C-713/23). Sprawa dotyczyła dwóch obywateli polskich, którzy kilka lat temu zawarli małżeństwo w Berlinie i po powrocie do kraju domagali się transkrypcji zagranicznego aktu małżeństwa. Urząd Stanu Cywilnego odmówił, powołując się na art. 18 Konstytucji RP („małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny”).

TSUE uznał taką odmowę za niezgodną z prawem Unii. Co to oznacza w praktyce? Czy Polska musi uznawać małżeństwa jednopłciowe zawarte za granicą? I jak pogodzić to z brzmieniem Konstytucji RP?

Poniżej moja analiza — z punktu widzenia praktykującego adwokata.


1. Co orzekł TSUE?

Trybunał stwierdził wprost:

  • państwo członkowskie musi uznać skutki małżeństwa jednopłciowego zawartego zgodnie z prawem innego państwa UE,
  • odmowa transkrypcji narusza art. 21 TFUE (swobodę przemieszczania się),
  • państwo nie może powoływać się na zasady konstytucyjne dotyczące krajowej definicji małżeństwa, aby ograniczyć prawa obywateli Unii i ich rodzin.

To bardzo ważny punkt:
TSUE nie nakazuje Polsce wprowadzenia małżeństw jednopłciowych w prawie krajowym.
Nakazuje tylko jedno: uznać skutki prawne małżeństwa zawartego za granicą.

A to dwie zupełnie różne rzeczy.


2. Czy to znaczy, że art. 18 Konstytucji RP przestaje obowiązywać?

Nie.
Art. 18 Konstytucji pozostaje bez zmian. Nadal określa, że małżeństwo w polskim prawie wewnętrznym to związek kobiety i mężczyzny.

Jednak — i to jest kluczowe — art. 18 nie dotyczy uznawania zagranicznych aktów stanu cywilnego.

Nie ma tam:

  • zakazu transkrypcji,
  • zakazu uznawania małżeństw zawartych za granicą,
  • stwierdzenia, że zagraniczne akty muszą odpowiadać polskiej definicji małżeństwa.

A przepisy interpretujemy literalnie, nie przez dodawanie treści, których w nich nie ma.


3. Czy art. 18 Konstytucji należy do „podstaw porządku prawnego”?

To zdanie często powtarzano w uzasadnieniach odmów transkrypcji. Problem w tym, że to myślenie jest błędne.

Dlaczego?

Jedno to model małżeństwa obowiązujący w prawie krajowym (czyli: w Polsce zawiera się małżeństwo tylko między kobietą a mężczyzną).
Co innego — zasady porządku publicznego, które blokują skutki czynności dokonanych za granicą.

Aby zagraniczny akt naruszał porządek publiczny, musi istnieć:

  • sprzeczność oczywista,
  • nieusuwalna,
  • której nie da się zniwelować wykładnią,
  • dotycząca wartości absolutnie podstawowych.

Tymczasem transkrypcja zagranicznego aktu małżeństwa:

  • nie tworzy „polskiego” małżeństwa jednopłciowego,
  • nie zmienia polskiej definicji małżeństwa,
  • nie zmusza nikogo do zawierania takich małżeństw w Polsce.

To tylko odnotowanie faktu, że dane zdarzenie miało miejsce za granicą.

Dlatego art. 18 nie jest przeszkodą do transkrypcji – nie spełnia kryteriów klauzuli porządku publicznego.

Tak zresztą orzekały już przed 2025 r. niektóre WSA i NSA.


4. A co z art. 91 Konstytucji? Czy prawo UE stoi ponad Konstytucją?

Art. 91 ust. 3 Konstytucji mówi jasno:

prawo stanowione przez organizację międzynarodową (czyli UE) ma pierwszeństwo w przypadku kolizji z ustawami.

Nie ma tam mowy o pierwszeństwie nad Konstytucją.
Ale… w praktyce to nie jest takie proste.

Dlaczego nie ma realnej kolizji art. 18 z prawem UE?

Bo:

  • art. 18 da się interpretować w sposób zgodny z prawem UE (transkrypcja ≠ małżeństwo zawarte w Polsce),
  • prawo Unii ma pierwszeństwo nad ustawami,
  • sądy i organy administracyjne muszą interpretować prawo w zgodzie z UE (art. 4 ust. 3 TUE – lojalna współpraca),
  • TSUE nakazał państwom nie używać porządku publicznego do ograniczania praw unijnych.

Innymi słowy:
kolizji nie ma – bo transkrypcja nie dotyczy treści art. 18.


5. Co to oznacza dla obywateli?

Po wyroku TSUE:

✔ Polska MUSI uznawać małżeństwa jednopłciowe zawarte zgodnie z prawem innego państwa UE.

✔ Urząd Stanu Cywilnego NIE może odmówić transkrypcji powołując się na art. 18 Konstytucji.

✔ Małżonkowie tej samej płci uzyskują w Polsce dokumenty potwierdzające ich status (akty, PESEL, dowód).

✔ Uzyskują też prawa wynikające z prawa UE:

  • wspólne prawo pobytu,
  • prawa pracownicze,
  • prawa socjalne,
  • kwestie dziedziczenia w sprawach transgranicznych.

To nie oznacza wprowadzenia małżeństw jednopłciowych w prawie polskim.
To tylko oznacza, że Polska musi respektować skutki prawne czynności dokonanych w innym państwie UE.

Tak działa Unia. I tak działa swoboda przemieszczania się.


6. Podsumowanie

Art. 18 Konstytucji RP nie stanowi przeszkody do uznania małżeństwa jednopłciowego zawartego za granicą.
Nie należy w tym zakresie do „podstaw porządku prawnego”.
Transkrypcja nie tworzy małżeństwa w Polsce — tylko odzwierciedla zdarzenie z innego państwa.

Po wyroku TSUE z 25 listopada 2025 r. Polska ma obowiązek:

  • transkrybować takie akty,
  • respektować status małżonków wynikający z prawa UE,
  • nie stosować klauzuli porządku publicznego w sposób, który ogranicza swobodę przemieszczania się.