Sąd Najwyższy

Uchwała dwóch Izb Sądu Najwyższego z 3 grudnia 2025 r. – czy można „unieważnić” wyrok SN? Analiza i znaczenie dla obywateli

Spór o status tzw. „neo-sędziów”, legalność Krajowej Rady Sądownictwa i skuteczność wyroków Sądu Najwyższego trwa od lat. 3 grudnia 2025 r. doszło jednak do wydarzenia bez precedensu: połączone składy dwóch Izb SN – Izby Kontroli Nadzwyczajnej oraz Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych – podjęły uchwałę, w której stwierdziły, że żaden organ państwa, w tym rząd, nie może uznać wyroku Sądu Najwyższego za niebyły lub nieważny, również powołując się na prawo Unii Europejskiej.

To mocny sygnał zarówno w stronę władzy wykonawczej, jak i sądów powszechnych. Poniżej przedstawiam analizę uchwały oraz jej praktyczne konsekwencje.


1. Co stwierdził Sąd Najwyższy?

W uchwale wskazano m.in., że:

1) Orzeczenia Sądu Najwyższego mają domniemanie ważności i skuteczności.

Dopóki nie zostaną uchylone we właściwym trybie – przez wyższą instancję, w wyniku wznowienia postępowania lub skargi nadzwyczajnej – obowiązują i muszą być wykonywane.

2) Żaden organ władzy publicznej nie może stwierdzić, że wyrok SN „nie istnieje”.

SN wprost podkreślił, że ani premier, ani Rada Ministrów, ani minister nie mają kompetencji, aby oceniać ważność wyroków sądów.

3) Nawet powołanie się na prawo UE nie może prowadzić do „unieważnienia” wyroku SN.

To najbardziej kontrowersyjna część uchwały. SN wskazał, że Polska nie przekazała Unii Europejskiej kompetencji do oceny prawidłowości powoływania sędziów ani skuteczności wyroków SN.


2. Dlaczego uchwała powstała?

Uchwała jest bezpośrednią reakcją na:

  • wcześniejsze orzeczenia TSUE i ETPCz kwestionujące legalność obecnej KRS,
  • uchwały i wyroki składów SN, które uznawały niektóre orzeczenia za „nieistniejące”,
  • wypowiedzi przedstawicieli rządu, w tym premiera, że wyroki wydane z udziałem neo-sędziów są bezskuteczne,
  • projektowane mechanizmy oznaczania orzeczeń w BIP jako „wydanych przez wadliwe składy”.

Sąd Najwyższy uznał, że te działania naruszają zasadę trójpodziału władzy i prowadzą do chaosu prawnego.


3. Uchwała a prawo Unii Europejskiej

To najbardziej sporna część dokumentu.
SN przyjął, że:

  • prawo UE nie daje sądom krajowym kompetencji do unieważniania orzeczeń SN,
  • kryteria niezależności sądów z art. 19 TUE i art. 47 Karty Praw Podstawowych nie mogą prowadzić do autonomicznego podważenia ważności wyroku,
  • zasada lojalnej współpracy (art. 4 ust. 3 TUE) nie ingeruje w organizację wymiaru sprawiedliwości.

To stanowisko stoi jednak w napięciu z dotychczasową linią TSUE, który wielokrotnie nakazywał polskim sądom odmowę stosowania przepisów naruszających standard niezawisłości. Uchwała może więc stać się przedmiotem nowego konfliktu z Komisją Europejską oraz Trybunałem Sprawiedliwości.


4. Zasada „nemo iudex in causa sua” – dlaczego pojawia się w krytyce uchwały?

W składzie połączonych Izb większość stanowili sędziowie powołani z udziałem nowej KRS. Tymczasem to właśnie ich status jest osią sporu. Krytycy uchwały argumentują, że:

  • sędziowie orzekali we własnej sprawie,
  • uchwała ma charakter „samo-legitymizujący”,
  • jej celem jest „usankcjonowanie” wcześniejszych powołań.

Z kolei zwolennicy uchwały wskazują, że problem legalności powołań nie może prowadzić do podważenia całego dorobku orzeczniczego państwa, bo doprowadziłoby to do zapaści systemowej.


5. Co to oznacza dla obywateli i praktyki sądowej?

1) Wyroki SN – także te wydane przez składy z neo-sędziami – pozostają skuteczne.

Żaden urząd, minister, premier ani sąd administracyjny nie może stwierdzić, że wyrok SN „nie obowiązuje”.

2) Organy państwa muszą wykonywać orzeczenia SN.

Dotyczy to m.in. ZUS, ministerstw, samorządów, sądów i organów ścigania.

3) W praktyce konflikt nie zniknie.

Sądy powszechne, odwołując się do orzeczeń TSUE, nadal mogą:

  • badać status sędziego,
  • odmawiać uznania składu za prawidłowy,
  • kwestionować gwarancje niezawisłości.

Uchwała więc nie zamyka sporu, lecz go pogłębia.

4) Dla stron postępowań – większa niepewność.

Strona, która wygrała sprawę w składzie z neo-sędzią, ma argument:
→ „Wyrok jest ważny i musi być wykonany”.

Strona przegrana nadal może twierdzić, że:
→ „Skład był wadliwy, więc orzeczenie narusza prawo UE”.


6. Czy uchwała wiąże inne sądy?

Uchwała ma charakter wiążący wewnętrznie dla Sądu Najwyższego w sprawach, które dotyczą skuteczności orzeczeń Izby Kontroli.
Dla sądów powszechnych:

  • nie ma formalnie mocy zasady prawnej (nie została tak oznaczona),
  • ale ma duży autorytet praktyczny,
  • może być szeroko cytowana jako interpretacja konstytucyjna roli SN.

W praktyce sędziowie będą podzieleni i czas pokaże, która linia zwycięży.


7. Podsumowanie

Uchwała z 3 grudnia 2025 r. to jedno z najważniejszych wydarzeń w polskim wymiarze sprawiedliwości ostatnich lat. Sąd Najwyższy:

  • broni skuteczności własnych orzeczeń,
  • odcina się od ingerencji władzy wykonawczej,
  • kwestionuje możliwość unieważniania wyroków przez rząd,
  • przyjmuje restrykcyjną interpretację kompetencji UE.

Jednocześnie uchwała nie kończy sporu, lecz tworzy nową linię frontu – tym razem pomiędzy Sądem Najwyższym a sądami stosującymi bezpośrednio prawo Unii. To oznacza, że problem „neo-sędziów” nie zniknie szybko, a praktyka orzecznicza pozostanie niejednolita.